![]() |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
//Reklama// //Non Profit// ![]() |
song info | ||
Wykonawca: Mezo | tytu³: Pasja | |
album: Mezokracja rok:2003 | autor tekstu: |
Mam swoją pasje, która pozwala mi na świat patrzeć jaśniej, schowajcie miny kwaśnie, dzisiaj nic mi nie straszne. To nie jest żartem, czujesz w sobie żar ten, Jestem sobie okrętem i żaglem i żadne zażarte, Bitwy o stołki, gonitwy za sianem, Nie obchodzą mnie, trafiła kosa na kamień. Bo idzie młodość, mamy w sobie moc i energię, Nie wtłoczycie nas tak łatwo w tą maszynerię. Ja nie będę jej trybem, zniewolony jak Tybet, Wyzwolony z sideł swoją drogą idę. Choć nikła szansa by się nie uwikłać w ten system, Ja włożę wszystek sił aby mieć sumienie czyste. Razem jesteśmy w stanie wstrząsnąć tym fundamentem, Utemperować nas ciężko, idziemy szybkim tempem. Nie mamy w głowach pusto, kiedyś Woodstock i Jarocin, Dziś wystrzelony hiphopowy pocisk. REF. Nasze zapisane kartki, po plecach przechodzące ciarki, Ich asem w talii jest kasa, nas to nie martwi, Dla nas są martwi, nie mają szans z nami, Chrzanić ich hajs, my mamy życie usłane rymami. My mamy szałas, ale to nasz hałas słychać, wy macie pałac, ale tam jest cicho. Słyszę tylko wasz chichot, Wiem, ja w waszych oczach to ten don Kichot. Okej, dajcie ten wiatrak to go zmiażdżę, Jeśli sprawa tego warta walczę o co ważne. Bronię swoich oaz, oraz hiphopowych enklaw, Dać świadectwo prawdzie to sprawa piękna. Wprawdzie nie zostało już wiele takich miejsc, W świecie gdzie bohaterem Rockefeler i Gates. Życie ala Judym chluby Ci nie przyniesie, Takich nikt nie pamięta, miejscem bohaterów cmentarz. Puenta mówiąca jak żyć ukryta w sercu, Nie do opisania za pomocą prostych wersów. Ile jesteś w stanie poświęcić w imię zasad, Odpowiedz sobie na to pytanie będąc sam na sam. Wzniosłe hasła, wiara w uczciwe życie, młodość, Mocne serca bicie i bycie sobą. Piękne slogany, słomiany zapał i nagły zapad, Zgubiona mapa, z rzeczywistością zatarg. Inaczej zapisany arkusz zmienia scenariusz, Podziemny emisariusz cała siłę z siebie zdarł już. Teraz wytyczną jego jest ekonomia, Na domiar złego zagrożona jest nasza autonomia. Zanim z nami wygrasz najesz się jednak sporo strachu, Ja będę bronił ja Cafu, z siłą życiową jak Afu. Kiedyś uliczna partyzantka, żywa tkanka hiphopu, Teraz konta w bankach, to wymusza nasz opór. Receptą rap terapia, kontra apatia, kontra konta, Rap kompan z którym podpisałem wieczny kontrakt. Czujesz? Kapujesz? Wiesz co mam na myśli? Hip-Hop, rok 2002 Lajner |
ogl±dano: 519 g³osów: 1 ¶r. ocena: 5 |