![]() |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
//Reklama// //Non Profit// ![]() |
song info | ||
Wykonawca: Wolna Grupa Bukowina | tytu³: Bar na stawach | |
album: rok: | autor tekstu: |
Jeszcze się kołysze miasto 8.15 na Stawach bar bramę otwiera wchodzimy tedy ja i Hnatowicz Jan Co tu zostało z wierszy Mistrza klasa robotnicza fasolka z bufetu a smak poranny piwa łapczywie poznają poematy w beretach Wszedł dzielnicowy krokiem szeryfa tępo spod dacha popatrzył nie mieści mu się w głowie służbowej że można wypić na czczo Co tu zostało z wierszy Mistrza kiedy wyjść trzeba na papierosa a bufetowa grozi gliną gdy ktoś coś powie głośniej Pod ścianą zaraz przy wejściu paląc sporty z rękawa siedli goście wprost z wierszy Mistrza Bubu Makino wypisz wymaluj Słuchaliśmy ich z Hnatowiczem jak żywy poemat Stawo'w poezją był brzęk ich kufli kosmiczny wymiar miały słowa Lecz chłopakom od sąsiedniego stolika chyba z zawodówki pobliskiej nagle się dziwnie zachciało żeby te zgredy wyszli Co tu zostało z wierszy Mistrza chłodem powiało od drzwi nie domkniętych i wyszliśmy z Hnatowiczem | gdzie indziej szukać poezji | x3 |
ogl±dano: 493 g³osów: 0 ¶r. ocena: |