![]() |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
//Reklama// //Non Profit// ![]() |
song info | ||
Wykonawca: Coma | tytu³: Nienasycenie | |
album: rok: | autor tekstu: |
przestrzelony jakimś nieostrożnym słowem nie mogę nie zwinąć się z bólu... tak przypominasz mi o sobie bez pozwolenia wydrążyłaś w mojej duszy dół automatycznie utraciłem panowanie zbyt wiele snów odpływa bezpowrotnie kupuję kwiatki, chodzę na prywatki bez przerwy gotowy i spięty, jak gdyby nie ja stwardniałem i schamiałem nawet nie mogę przestać chować się w sobie i jęczeć jak gdyby nie ja i męczyć i cierpieć... skoro mnie nie chcesz, jakim jestem jest ok. tu ja i noc wiem, przyjdzie dzień przestanę czuć się sam bez ciebie i przy tobie nie muszę się bać przestanę być sam dawkujesz mi siebie jak lek na przetrwanie rozłąki i westchnień już nie mam cię prawie, bo giniesz a chciałbym cię więcej i więcej i boisz się dotknąć, dotykasz ze wstrętem rozrasta się we mnie, aż pęknę, aż pęknę rozrasta się nienasycenie przyszpilony jakimś nieostrożnym gestem rozkroiłem serce, zapomniałem kim jestem i tylko wiem, że bez ciebie nigdy więcej nic nie będzie i jak, no jak? mam uwierzyć, że ja... nie muszę się bać, nie przestanę być sam jestem samotny, jest mi źle i w dupę zimno bo siedzę na betonie na dworcu w Krakowie kupiłem białe wino, wypiję z dziewczyną wszystko będzie dobrze nie muszę się bać przestanę być sam |
ogl±dano: 543 g³osów: 0 ¶r. ocena: |